Press enter to begin your search

5 grzechów użytkownika programu Word (część 1)

5 grzechów użytkownika programu Word

5 grzechów użytkownika programu Word (część 1)

To nie będzie tylko sucha lista najpowszechniejszych błędów (uwierz mi na słowo, że w programie Word można ich popełnić sporo). Pokażę od razu, jak ich unikać, i spróbuję udowodnić, że to wszystko ma sens. Efekt? Twoje teksty będą lepiej sformatowane, a ja nie będę musiała tracić czasu na czyszczenie pliku, jeśli powierzysz mi ich redakcję. Od razu skoncentruję się na warstwie językowej i wspólnie stworzymy wiekopomne dzieło.

1. Ukryte „białe” znaki

Zdarzyło Ci się czasem stwierdzić, że Word zwariował? Całe partie tekstu nagle przeskakują na kolejną stronę, w tekście robią się dziury, pierwszy wers akapitu ma nienaturalnie duże wcięcie… Być może nawet udałoby Ci się tę apokalipsę opanować, ale zdecydowanie bardziej prawdopodobne jest to, że wyżyjesz się na klawiaturze, trzaśniesz pokrywą laptopa i w niewybrednych słowach oznajmisz światu, co sądzisz o tym prostackim programie.

I będziesz miał rację. Word inteligencją nie grzeszy. Jest jednak jeden sposób, by się z nim zaprzyjaźnić – włącz widoczność „białych” znaków!

Co to takiego?

To wszystkie znaki, które wstawiasz w programie, a które się nie drukują, czyli m.in. spacje, entery i tabulatory. Dlaczego powinieneś je widzieć? Bo tylko dzięki temu dowiesz się, czy za dziurę w Twoim tekście odpowiada przyciśnięty przypadkiem tabulator, czy 35 spacji. Dzięki temu zlikwidujesz pustą stronę, która złośliwie wyskakuje na końcu dokumentu, a Ty nie zdajesz sobie sprawy, że jest tam, bo przypadkiem wstawiłeś 20 niepotrzebnych enterów po ostatnim akapicie.

„Białe” znaki w programie Word włączysz, klikając ikonę przypominającą odwrócone P na karcie „Narzędzia główne” w grupie „Akapit”.

Więcej argumentów za tym, że włączanie „białych” znaków w tekście musi Ci wejść w nawyk, znajdziesz w przykładach opisanych niżej i w kolejnych tekstach z serii „5 grzechów…”.

Białe znaki w programie Word

2. Twarde spacje w wyjustowanym tekście

Co to jest twarda spacja? To odstęp między znakami, który skleja je ze sobą na wieki wieków. Wstawiamy ją za pomocą kombinacji klawiszy: Shift + Ctrl + Spacja („biały” znak to kółko w indeksie górnym). Bywa bardzo pomocna, jeśli nie chcemy, żeby jakieś części zdania rozjechały się pomiędzy dwie linie, np. przy zapisie dużych liczb (1 000 000), nazwisk poprzedzonych inicjałem (A. Mickiewicz), równań (2 + 2 = 5) itp.

Taki tekst wygląda dobrze, o ile jest wyrównany do lewej. Wtedy wszystkie spacje są identyczne, nie da się odróżnić twardej od pozostałych. Jeśli jednak tekst wyjustujemy, czyli wyrównany do lewej i prawej równocześnie, odstępy między wyrazami będą w każdej linii innej wielkości (szczególnie w wąskich kolumnach, np. jeśli wyświetlasz tekst na ekranie telefonu). I właśnie wtedy twarda spacja o sobie przypomni – wyrazy nią połączone będą wyraźnie bliżej siebie.

Jak tego uniknąć?

Nigdy nie stosuj twardej spacji w tekstach wyjustowanych. Jeśli część znaków, które miały być zapisane obok siebie, przeskoczyła do kolejnej linii, nie łącz ich twardą spacją, ale miękkim enterem. Tylko… no właśnie – w tym wypadku też musisz o czymś pamiętać. Przejdź do kolejnego punktu.

Twarda spacja i miękki enter w programie Word

3. Miękkie entery przed zakończeniem edycji

Nie mam pojęcia, dlaczego tę wyjątkową spację nazwano twardą, a enter – miękkim. Może dlatego, że spacja łączy, a enter dzieli? Ale przecież to nie ma sensu…

Wróćmy do meritum. Miękki enter wstawiamy, używając kombinacji: Shift + Enter („biały” znak to przełamana strzałka skierowana w lewo – taka jak na klawiszu „Enter” na klawiaturze). Działa niemal dokładnie tak samo jak każdy enter – kończy daną linię i przenosi kursor do kolejnej. Z tą drobną różnicą, że miękki enter NIE rozpoczyna kolejnego akapitu. Jakie są tego konsekwencje?

  • Jeśli tekst jest wyjustowany, ostatni wyraz przed miękkim enterem przesunie się do prawego marginesu i przyklei do niego. W wersie mogą powstać dziury.
  • Pomiędzy wersami rozdzielonymi miękkim enterem nie będzie dodatkowego odstępu (o ile w ogóle zaznaczyliśmy jakiś odstęp „przed” lub „po” w ustawieniach akapitu).

Czy wobec tego stosować miękki enter?

Zdecydowanie tak! W przypadku tekstu wyjustowanego to o wiele lepszy sposób na wymuszanie dzielenia wyrazów między liniami niż twarda spacja. Gdy chcemy się pozbyć samotnych spójników z końca wersu, jest niezastąpiony. Trzeba tylko pamiętać o jednym – miękkie entery wstawiamy na zakończenie pracy z tekstem. Jeśli nie wytrzymasz i wstawisz je wcześniej, a potem dopiszesz kilka wyrazów w danym akapicie, możesz nie zapanować nad dziurami, które powstaną.

4. Podwójne spacje

Jest duże prawdopodobieństwo, że przed wyświetleniem „białych” znaków w ogóle ich nie zauważysz. A czasem każdemu zdarza się wstawić dwie spacje między wyrazami. Ba! Zdarza się wstawić nawet trzy czy cztery. Po co się nimi przejmować, skoro tak trudno je zauważyć? Są co najmniej dwa powody:

  • bo najczęściej widać je na wydruku,
  • bo redaktor, któremu być może będziesz chciał powierzyć swój tekst, wycenia swoją pracę według liczby znaków ze spacjami – również tymi podwójnymi (a skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?).

Mam jeszcze jedną złą wiadomość. Jeśli będziesz mieć pecha, podwójne spacje będą widoczne zarówno w tekście wyjustowanym, jak i wyrównanym do lewej.

Proponuję teraz mały quiz:

Załóżmy, że masz przed sobą swoje dzieło – niech to będzie praca magisterska albo książka, która wstrząśnie polskim rynkiem wydawniczym. Lekko licząc: 250 stron. Dopiero teraz czytasz mój tekst i posłusznie włączasz widoczność „białych” znaków. W co drugim akapicie roi się od podwójnych spacji. Co robisz?

  • Panikujesz i postanawiasz napisać wszystko jeszcze raz.
  • Wysyłasz mi tekst do redakcji i oddychasz z ulgą.
  • Jednym kliknięciem przywracasz ład i porządek.

Uwaga! Teraz zdradzę Ci największą tajemnicę redaktorów.

Na karcie „Narzędzia główne” znajdź grupę „Edytowanie” (w prawym górnym rogu ekranu). Kliknij pozycję „Zamień”. Wyświetli się okienko znajdowania i zamieniania. W polu „Znajdź” wpisz dwie spacje (po prostu ustaw tam kursor i naciśnij spację dwa razy). W polu „Zamień na” wpisz jedną spację. Okienka będą wyglądały na puste, ale zaufaj mi – wszystko jest w porządku.

Teraz kliknij „Zamień wszystko” i rozkoszuj się chwilą – Word właśnie wykonuje za Ciebie całą brudną robotę. Na koniec pojawi się nowe okienko z komunikatem podającym, ile podwójnych spacji zostało znalezionych. Na wszelki wypadek powtórz proces, aż do momentu, kiedy Word napisze: „Liczba zmian: 0”. Gotowe – uporałeś się z podwójnymi spacjami.

Podwójne spacje w programie Word

5. Druk rozstrzelony robiony spacjami

Nad tym punktem nie będę się długo rozwodzić. Jeśli chcesz wyróżnić jakiś wyraz, nigdy, ale to nigdy nie wstawiaj ręcznie spacji pomiędzy literami! Może się zdarzyć, że dopiszesz coś wyżej i połowa Twojego pięknie rozspacjowanego słowa przeskoczy do kolejnej linii – i to bynajmniej nie zgodnie z zasadami dzielenia wyrazów.

Jak więc to zrobić?

Zaznacz wyraz, który chcesz wyróżnić. Na karcie „Narzędzia główne” znajdź grupę „Czcionka” i kliknij małą strzałeczkę w prawym dolnym rogu (albo użyj skrótu: Shift + Ctrl + P). Pojawi się okienko „Czcionka”. Wejdź w zakładkę „Zaawansowane” (robi się groźnie) i w polu „Odstępy” wybierz z rozwijalnej listy opcję „Rozstrzelone”. Obok możesz ustawić szerokość odstępów, a na podglądzie na dole Word pokaże Ci, jak teraz wygląda Twój wyraz.

Poza tym zastanów się, czy naprawdę chcesz używać rozstrzelenia, czy może lepiej wyróżnić wyrazy kursywą albo pogrubieniem. Co zrobisz, jeśli będziesz chciał wyróżnić pojedynczą literę, np. spójnik „i”?

Rozstrzelenie w programie Word

Mam nadzieję, że przydał Ci się ten tekst. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoim doświadczeniem w komentarzu poniżej albo na Facebooku. Lista grzechów nie została wyczerpana. Mam ich w zanadrzu jeszcze sporo. Z przyjemnością się nimi z Tobą podzielę – oczywiście tylko po to, by Cię ustrzec przed złem.

A teraz chwila szczerości. Przyznaj się – które błędy popełniasz?

Baner - zapisz się na newsletter
Baner - dołącz do grupy Po drugiej stronie książki

68
Dodaj komentarz

avatar
26 Comment threads
42 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
28 Comment authors
Ewa PopielarzMartaMarcinewapopielarzirena omegard Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marta
Gość

Z racji mojego stanowiska, na którym pracuję jestem “zboczona” na punkcie wynajdywania w książkach, na plakatach, w artykułach podwójnych spacji. Same jakoś tak wpadają mi w oko 😉
A co do Worda, to ostatnio powalił mnie funkcją konwersji tekstu na tabelę – niby taka prosta rzecz, a naprawdę może znacznie przyspieszyć pracę.

Marcin
Gość
Marcin

Fajny artykuł. Warto dodać, że w Word na Maca twarda spacja to Option+spacja. Mam jednak pytanie. Czy jest opcja pozbyć się pojedynczych liter na końcu wersów w tekście, który ma 300 stron. Proponuje Pani miękki enter. Jednak trzeba to robić “na piechotę” po zakończeniu pracy. Nie ma innej, szybszej możliwości?

irena omegard
Gość
irena omegard

Korzystam z innych programow.dla mnie to wszystkie sa czarną magią

kinderki.eu
Gość

oo dla mnie Word to czarna magia wciąż…dzięki Ci!!!

Ewa Popielarz
Gość

Postaram się to zmienić 🙂 Zapraszam częściej!

Mikołaj "Michael" Korsak
Gość

Właśnie uświadomiłaś mi jak głupi jestem, że zrezygnowałem z Worda na rzecz pakietu Libre.

Ewa Popielarz
Gość

Korzystałam z LibreOffice i OpenOffice. Nie są złe, ale nie ma co ukrywać – do Worda im daleko. Z niego można naprawdę wiele wycisnąć.

Szkolne inspiracje
Gość

Lubię Worda, ale przyznam się, że wielu “sztuczek” jeszcze nie znam. Chętnie przejdę z tobą cały kurs. 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Zapraszam serdecznie 🙂 Word ma dużo ukrytych sztuczek. Postaram się chociaż część z nich pokazać 🙂

Ania - mytravelblog.com.pl
Gość

bardzo ciekawych rzeczy, można się u Ciebie dowiedzieć 🙂 zacznę stosować się do zaleceń

Ewa Popielarz
Gość

A to dopiero początek 🙂 Jeszcze kilka miesięcy i będziemy wszyscy razem mistrzami Worda 😉

Ania - mytravelblog.com.pl
Gość

lubię to 🙂

Zuzanna Mann
Gość

świetny wpis, brawo za szerzenie kultury tekstu, że tak to nazwę. od lat zdumiewa mnie poziom niekompetencji… każdy sposób na zmianę tego stanu rzeczy – dobry. pozdrawiam!

Ewa Popielarz
Gość

Ja z kolei od lat zmagam się z poprawianiem tekstów na bardzo różnym poziomie (pod względem “technicznym”). I chyba nic już mnie nie zdziwi. Z drugiej strony – nie pamiętam, żebym kiedykolwiek w szkole miała zajęcia z Worda. Uczyliśmy się w liceum programowania w Pascalu, które do niczego mi się w życiu nie przydało. A można było przecież w tym czasie nauczyć młodzież poprawnie formatować teksty. I świat by na tym zyskał 🙂

Zawsze na obcasach
Gość
Zawsze na obcasach

Miałam kiedyś z tego szkolenie i przekonałam się ilu rzeczy nie wiem…Ale praca magisterska napisana, więc już prawie nie używam. Dobrze, że teraz częściej pracuję w Excelu 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Excel też ma sporo tajemnic 🙂 Ja z kolei odkrywałam je na studiach – przygotowując się do egzaminów do certyfikatu ECDL. Ale teraz to z Wordem spędzam najwięcej czasu.

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy)
Gość

U mnie czasem jest problem podwójnych spacji. W ogóle osobiście nie mam cierpliwości do takich rzeczy, dlatego korektę wykonuje mi mąż 🙂 Jeśli będą jakieś problemy – wiem, gdzie go odesłać ! Bardzo szczegółowy tekst, dzięki za podzielenie się trikami :))

Ewa Popielarz
Gość

W razie czego – zapraszam, pomogę z przyjemnością 🙂

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy)
Gość

Dziękuję Ewa 🙂

Karolina
Gość
Karolina

Na Wordzie zawsze wszyscy wieszają psy 😉 też za nim nie przepadam. Osobiście wolę Excela, bo bardziej logiczny i Power Pointa, w którym najczęściej pracuję. Najdłuższa przygoda z Wordem to moja praca magisterska, droga przez mękę, zwłaszcza gdy przyszło do ostatnich szlifów. Może gdybym wtedy znała więcej wordowych trików, dziś nie miałabym takiej awersji do tego programu 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Word też jest logiczny, tylko – no właśnie, trzeba się z nim trochę zaprzyjaźnić.
Ale to prawda, że czego nie mogę zrobić w Wordzie, to robię w Excelu. Uwielbiam ten program 🙂
Za to do PP nie zaglądałam już baaardzo długo – aż do ubiegłego tygodnia. I byłam miło zaskoczona. W nowej wersji przypomina mi trochę Canvę, jeśli chodzi o funkcjonalność. Naprawdę sporo zmian na plus.

Aga Antosiewicz
Gość
Aga Antosiewicz

Z zawodu jestem redaktorką i znam te wszystkie grzechy… zycze sobie, by ten post dotarł do moich Autorów… 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Można linkować 🙂 Zachęcam 🙂
I serdecznie pozdrawiam koleżankę po (trudnym) fachu!

KreacjoWariacje
Gość

Dziękuję za ten wpis! O ile twarda spacja była niż znana od dawna, o tyle miękki Enter spadł mi z nieba. Człowiek faktycznie uczy się przez całe życie. 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Cała przyjemność po mojej stronie 🙂 Zdecydowanie polecam przerzucić się na miękki enter – sprawia mniej problemów i łatwo go zlokalizować.

Urszula
Gość
Urszula

żaden świadomie, bo sama muszę je poprawiać w tekstach, które do mnie trafiają 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Wnioskuję z tego, że pracujemy w podobnej branży 🙂

Urszula
Gość
Urszula

zbliżonej, powinny do mnie trafić teksty z już po korekcie, gotowe do łamania, ale rzeczywistość bywa różna…

Ewa Popielarz
Gość

A, rozumiem 🙂 Planuję w przyszłości tekst o współpracy korektora ze składaczami. Bo to temat na całą powieść 🙂

Ray of the Sun
Gość

Super wpis. Myślę, że wielu osobom się przyda. Niby drobne rzeczy, a jednak czasem bardzo dużo zmieniają. Czytając go w uchu miałam męski głos- dlaczego? Bo zawsze jak siadam do pisania to narzeczony mówi mi cała litanie tego czego mam unikać w Wordzie, a o czym mam pamiętać – takie jego zboczenie informatyczne:D

Ewa Popielarz
Gość

Haha, rozwiewam wątpliwości – mój głos w niczym męskiego nie przypomina 🙂 A dla Narzeczonego przekazuję pozdrowienia. Wiem, co oznacza życie z inżynierem – choć u nas Word chyba cały czas jeszcze pozostaje moją działką 😉

Sygin
Gość

Word – narzędzie którego używam bardzo często, kryje przede mną jeszcze niejedną tajemnicę! Twój post przypomniał mi małą traumę, jaką przeżyłam po oddaniu mojej pracy magisterskiej, kiedy zorientowałam się w panice, że zostawiłam w niej wiszące spójniki. Myśl o nich zdominowała czekanie na obronę. Na szczęście nikt nie zwrócił na nie uwagi, ale przynajmniej we mnie zostało sprawdzanie sierot w każdym moim tekście.

Ewa Popielarz
Gość

Eliminowanie ich w Wordzie to jest straszna męka. Ja na szczęście w swojej pracy nie muszę tego robić. Po czytaniu w Wordzie tekst idzie jeszcze do składu i dopiero wtedy trzeba kontrolować, czy coś tam na końcu nie zostało. Ale gros tej roboty spada na składacza.

Swoją drogą – mam ochotę teraz przejrzeć swoją pracę magisterską i sprawdzić spójniki 🙂 A była to (pseudo)naukowa edycja tekstu, więc byłby niezły wstyd, jakby się okazało, że zostały 😉

Patrycja Bukowska Editorial.pl
Gość

To prawda – korektor dużo czasu poświęca na techniczne poprawienie tekstu, a przecież autor mógłby to zrobić sam bez większych problemów 🙂 Ja od kilkunastu lat wykorzystuję Worda w pracy redaktora/korektora, więc opisane przez Ciebie grzechy znam i ich nie popełniam. Czasem jednak Word sprawia niespodzianki i jest tak uparty, że ciężko sobie z nim poradzić. Dlatego wprowadziłam szkolenia dla moich klientów z obsługi Worda (Word dla humanisty) i widzę, że przynosi to znakomity efekt. Moim zdaniem największą tajemnicą redaktora jest poprawne używanie tabulatorów. Zdradzamy ją na szkoleniach 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Mam w planie tekst o tabulatorach – mam nadzieję, że będziemy się twórczo uzupełniać 🙂 Zgadzam się, że to chyba najbardziej niedoceniany element Worda. Nie sądzę, żeby wiele osób wiedziało np. o wyrównaniu do przecinka albo o automatycznym wykropkowaniu. Ale to jest właśnie piękne w tym programie 🙂 Chociaż wykrzaczyć się też potrafi, oj potrafi. Szczególnie w trybie śledzenia zmian.

Paulina Weiher @theCieniu
Gość

Mam włączone białe znaki praktycznie cały czas, nie wyobrażam sobie pisania bez tego 🙂 Także z tego powodu widzę wszystkie podwójne spacje, jako w sumie jedyna osoba w zespole i zawsze przy korekcie tekstów np. podopiecznych studentów rzucam gromy jak widzę tego typu rzeczy 😛 Hihi żaden ze mnie edytor i copywrighter, z polskiego w szkole zawsze byłam taka sobie, ale bardzo często to właśnie mnie proszą o sprawdzanie prac magisterskich i licencjackich. Chyba ścisły umysł nie pomaga w ładnym pisaniu, ale za to ułatwia zaawansowaną obsługę programów komputerowych 😉

Ewa Popielarz
Gość

Ścisły umysł bardzo pomaga w pisaniu! Ja też jestem ścisłowcem 🙂 Wymyślić historię to jedno, ale żeby ująć ją w formę, która nie razi, trzeba opanować sporo reguł – tu się ścisły umysł baaardzo przydaje.
O obłudze programów nie wspominając 🙂

A włączanie białych znaków to bardzo dobry nawyk. Ja się już do nich tak przyzwyczaiłam, że jak siadam do obcego komputera i otwieram plik w Wordzie, przez długi czas nie mogę dojść do tego, co mi nie pasuje – dlaczego ekran jest taki biały i czysty 🙂

Paulina Weiher @theCieniu
Gość

O, a ja weszłam na stronę artykuły bezpośrednio z linku na fb i nawet nie zwróciłam uwagi na stronę główną. Hehe tylko mój blog na bloggerze i przez to sporo w nim niedoróbek i nie wygląda tak ładnie. Ale fajnie, że Ci się taki układ podoba! Bo ostatnio czułam się jedyną osobą, której taki szablon przypada do gustu, nawet w blogowej ankiecie u mnie dużo osób stwierdziło, że jest brzydko i noszę się od paru miesięcy ze zmianą, ale jakoś tak czasu i funduszy ciągle brak.

Ewa Popielarz
Gość

Ja sobie taki układ wymarzyłam od początku, ale fakt, że dotyczy strony WWW, nie bloga 🙂 Moją stronę robiła profesjonalistka, dlatego wygląda, jak wygląda. Ja bym tego sama nie ogarnęła 🙂

Paulina Weiher @theCieniu
Gość

Też sama nie ogarniam, dlatego średio to wygląda. Ale przed sekundą kupiłam nowy szablon – udało mi się znaleść dokładnie taki, jaki bym chciała i w rozsądnej cenie, yay 😀 będę tęsknić za starym układem 🙁 ale wiem, że przydadzą się zmieny

Ewa Popielarz
Gość

O, czekam więc na zmiany! 🙂

Ewa Popielarz
Gość

PS. Mamy bardzo podobny układ bloga! Panel z lewej i kostki na głównym ekranie 🙂 Jestem miło zaskoczona, bo bardzo dawno takiego nie widziałam!

Paulina Weiher @theCieniu
Gość

PS. grzebię sobie teraz u Ciebie i ikonki społecznościowe po prawej stronie pod panelem “o mnie” nie działają (tzn. linkują tylko do strony głównej poszczególnych serwisów), dopiero te po lewej są ok

Ewa Popielarz
Gość

Paulina, te pod zdjęciem na blogu? Faktycznie! Bardzo Ci dziękuję za tę uwagę. Wydawało mi się, że sprawdziłam wszystko 115 razy, ale jak widać – korekt nigdy dość 😉

Ewa Popielarz
Gość

Poprawione! Jeszcze raz dziękuję za czujność 🙂

Paulina Weiher @theCieniu
Gość

Nie ma za co, sama wiem, jak łatwo czasem coś przeoczyć, tym bardzej, że te ikonki po lewej śmigają 🙂

Ania Ulanicka
Gość

O matko, to jeden z najbardziej przydatnych wpisów jakie chyba w ogóle czytałam!!! 😀 Worda nienawidzę przez te jego dziwne sztuczki, a dzięki temu, co piszesz, chyba znikną wszystkie moje problemy z tym programem, haha. Białe znaki doprowadzały mnie już wielokrotnie do białej gorączki, a kiedy robiłam część pisemną do swojej pracy magisterskiej, było tak kiepsko, że wolałabym chyba zrobić dodatkowe dwa projekty w zaawansowanych programach, niż jedną część pisemną w wordzie. 😀 Dzięki!

Ewa Popielarz
Gość

Nie zliczę, ile razy rzucałam laptopem, kiedy Word mi się wykrzaczał 😀 Ale to tylko program i da się go opanować. Jest jeszcze więcej sztuczek, o których warto pamiętać. Będę o nich pisać 🙂

marta fashima
Gość
marta fashima

zrobilam pewnie wszystkie mozliwe bledy czasami specjalnie uzywalam spacji wiecej razy bo tekst nie chcial byc w tym miejscu w ktorym ja chcialam zeby byl 🙂 podczas pisania pracy magisterskiej zaprzyjaznilam sie wrecz z wordem i poznalismy sie bardzo dobrze wiec na szczescie juz unikam tych bledow 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Zdecydowanie lepiej w takich sytuacjach sprawdza się tabulator 🙂 On też ma wiele opcji, ale to temat na osobny tekst.

Ewa Sobania
Gość

O miękkim enterze nie wiedziałam 😃 fajny tekst

Ewa Popielarz
Gość

Miękki enter to już wyższa szkoła jazdy. Do podstawowej edycji tekstu nie jest potrzebny. Cieszę się, że tekst się na coś przydał 🙂

Ola Kunkowska
Gość
Ola Kunkowska

Mi się zdarza chyba wszystko. Znam to uczucie jak word robi wszystko inaczej, niż ja chcę i dobrze że trafiłam na Twój wpis, bo będzie mi pomocy 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Polecam “białe” znaki. Swego czasu też się denerwowałam, że mi wszystko w tekście przeskakuje. A wystarczy je włączyć i życie staje się proste 🙂

Emilia Kubik
Gość

bardzo przydatne informacje:) niby wszytsko wiadomo ale czasem łapię się na tym że zapominam gdzie znależć najprostsze funkcje 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Jeśli się tego na co dzień nie używa, to człowiek zapomina. Ja mam teraz odwrotnie – nie umiałabym z pamięci podać skrótów klawiaturowych, gdyby ktoś mnie zapytał. “Czuję” je pod palcami, ale klikam na ślepo. Nie potrafię powiedzieć, jakie klawisze dokładnie przyciskam 🙂

The Natural Minimalism
Gość

O tak Word kryje w sobie wiele różnych opcji. Często mi się zdarza coś kliknąć mimowolnie i potem nie wiem co to było i siedzę i się głowię. Twój wpis na pewno ułatwi mi pracę 🙂

Ewa Popielarz
Gość

“Białe” znaki! Powinny pomóc 🙂 A jak nie, to napisz do mnie – coś zaradzimy 🙂

Lidka Palusinska
Gość
Lidka Palusinska

Dzięki, ja ciągle mam problem z wordem. Twarde spacje i białe znaki to u mnie standard. Teraz już wiem, gdzie zaglądać, żeby je “wyplenić”. Będę wracać:)

Ewa Popielarz
Gość

Word bywa zdradliwy, ale jak się człowiek w niego wgryzie, to okazuje się nie taki straszny. Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂

wysmakowana_pl
Gość

Świetny tekst! Ja nie jestem fanką worda tylko dlatego, że często go nie rozumiem 🙂 Dzięki Ci za ten tekst, z pewnością będę zaglądała do niego jeszcze nie jeden raz 🙂

Ewa Popielarz
Gość

Powiem szczerze, że ja wyklinam ten program średnio 5 razy w tygodniu. Przy dużych plikach nie radzi sobie zbyt dobrze. A jak jeszcze dodać jakąś tabelę albo rysunek… Robi się strasznie 🙂
Ale wszystko się da opanować. Tylko trzeba wiedzieć, gdzie szukać. Mam nadzieję, że choć trochę rozjaśniłam mroki 😀