Press enter to begin your search

21 książek dla dzieci – na prezent i bez okazji (cz. 3)

21 książek dla dzieci – na prezent i bez okazji (cz. 3)

Ostatnia część serii polecanych przeze mnie książek na prezent i bez okazji będzie zdominowana przez książki przyrodnicze i o piłce nożnej. W dzieciństwie nie znosiłam nauk o przyrodzie, nudziły mnie. Suche zapamiętywanie nazw i przebiegu procesów, bez wyjaśnienia, po co to wszystko – to nie miało prawa zainteresować małego dziecka. Na szczęście dziś dzieciaki mają dostęp do setek książek przyrodniczych, a co jedna, to ciekawsza. Ja też z tego korzystam i odnawiam swoją przyjaźń ze światem przyrody. A właściwie dopiero ją rozpoczynam. Zapraszam Was do obejrzenia siedmiu książek dla dzieci w każdym wieku (również tym „po trzydziestce”).

Książka dla dzieci nr 15: Co jedzą ludzie?

21 książek dla dzieci na różne okazje - książka nr 15 Co jedzą ludzie

Co jedzą ludzie? W grudniu jedzą pierniczki. Albo cynamonowe kruche ciasteczka. Albo cynamonki z dynią. (Wybaczcie, spędziłam dziś cały dzień w kuchni i już mi się mieni w oczach od wypieków). Ale ludzie jedzą też różne bardzo dziwne rzeczy… Co jedzą ludzie? to książka, przy której najczęściej krzyczy się: „O fuuu”, „Bleee”, „Poważnie??”, a potem i tak czyta się dalej, bo jest niesamowicie ciekawa. Paulina Wierzba opisała 50 zwyczajów żywieniowych ludzi z całego świata. Od sernika z aligatora, przez zupę z nietoperza, po wino z myszy. Bleee!

Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Albus, a zabawne ilustracje przygotowali Agnieszka Popek-Banach i Kamil Banach. Dowiecie się z niej też, jak mówi się „smacznego!” w różnych językach, i będziecie mogli stworzyć własny ranking najdziwniejszych dań świata. Sięgnijcie po tę książkę, jeśli macie odwagę – ale koniecznie przed obiadem!

Książka Co jedzą ludzie? do kupienia tutaj.

Książka dla dzieci nr 16: Umarły Las

21 książek dla dzieci na różne okazje - książka nr 16 Umarły Las

Umarły Las, Nieumarły Las, Zew padliny. Dziki Wschód. Ptasi western. Dzięcioł trójpalczasty Triko szeryfem. Sóweczka Mogiłczyk wyprawiająca pogrzeby. Podstępne szpaki. Walka o padlinę. I wszędobylskie korniki.

Jeśli kiedykolwiek zobaczycie na okładce książki te dwa nazwiska: Tomasz Samojlik i Adam Wajrak – to bierzcie w ciemno i nie pytajcie o więcej. Będziecie zadowoleni. W serii o Umarłym Lesie panowie przekonują, jak ważne są martwe drzewa, tłumaczą, dlaczego korniki są potrzebne, i wreszcie biorą na warsztat padlinę. Jak mówi Tomasz Samojlik: „Padlina jest naprawdę superohydna i megafuj, czyli nadaje się idealnie do naszego komiksu”.

Uwielbiam te książki za dwie rzeczy – humor (na przykład takie dialogi nad wielkim zdechłym jeleniem: „Mój jest ten kawałek padliny!”, „A właśnie, że mój!”, „Mój ssskarb!”) i naukę (Adam Wajrak to dziennikarz piszący o przyrodzie, a Tomasz Samojlik jest naukowcem z Instytutu Biologii Ssaków PAN). Wartka komiksowa akcja jest przerywana rozkładówkami z serii „Wajrak opowiada”. Tu znajdziemy fotografie zwierząt i roślin razem z garścią ciekawostek. I to nie zdawkowych, takich, jakie można czasem znaleźć w encyklopediach przyrodniczych. To kawał rzetelnej wiedzy! Bo te książki mają uczyć, bawiąc, i bawić, ucząc. Jak za starych, dobrych czasów.

Uwaga! Wszelkie podobieństwa do świata przyrody i rzeczywistych procesów w nim zachodzących są ZAMIERZONE!

Komiks Umarły Las można kupić tutaj.

Książka dla dzieci nr 17: To jest futbol!

21 książek dla dzieci na różne okazje - książka nr 17 To jest futbol

Nie mam siostry. Mam za to dwóch braci i trzech synów. Ja po prostu muszę się znać na piłce. Całe dzieciństwo byłam zmuszona grać w nogę, bo nikt nie chciał się ze mną bawić lalkami, a teraz z uśmiechem wysłuchuję relacji o hattrickach zdobytych na kolejnym treningu i zastanawiam się, czy wolę to, czy rewelacje ze świata Minecrafta. Książki o piłce mają w naszej biblioteczce swoją osobną półkę. A To jest futbol! Michała Gąsiorowskiego jest jej niekwestionowanym królem. Były dziennikarz radiowej Trójki ma już na koncie książkę o Formule 1, a przy okazji ostatniego mundialu nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia ukazała się jego krótka historia piłki nożnej.

Jak jest? Jest merytorycznie i zabawnie. Przynajmniej dla mnie, bo moich domowych mężczyzn nic tu nie bawi – piłka nożna to poważna sprawa. Jestem bardzo wdzięczna panu Michałowi i wydawnictwu, że na niemal każdej stronie podkreślili kolorem najważniejsze nazwiska – dzięki temu nie błaźnię się w oczach moich synów tym, że nie wiem, kto jest na rysunku. A rysunki są utrzymane w stylu, który nazywam „nie mam kości, nie mam stawów, ale stoję” – ręce i nogi postaci wyginają się jak w nowoczesnych lalkach Barbie z połowy lat 90. (wybaczcie tę babską wstawkę – musiałam).

Michał Gąsiorowski prowadzi nas przez najważniejsze wydarzenia w historii piłki – od Urugwaju w roku 1930 po Rosję 2018. Jest też dodatek poświęcony zasadzie fair play, dziewczynom grającym w piłkę (całe 4 strony), pucharom, piłkom, stadionom, strojom piłkarskim… To jest futbol! z Naszej Księgarni powinien znaleźć się na półce każdego młodego zapaleńca piłkarskiego. I każdej „zapaleńczyni”. Książka jest polecana dla dzieci powyżej 6 roku życia.

Książka To jest futbol! do kupienia tutaj.

Książka dla dzieci nr 18: Piłka w grze!

21 książek dla dzieci na różne okazje - książka nr 18 Piłka w grze

W 2018 roku mieliśmy wysyp książek o piłce. Ta, którą dziś Wam polecam, to nie przegląd historii, nie żadna encyklopedia ani nawet nie sto faktów o Lewym. Wydawnictwo Dwie Siostry przygotowało zeszyt ćwiczeń (zwany w niektórych kręgach książką aktywnościową) dla młodych fanów futbolu.

Podobnie jak w książce Michała Gąsiorowskiego – postaci są pozbawione kości. I o ile w To jest futbol! moim dzieciom zupełnie to nie przeszkadzało, o tyle tutaj podeszli do rysunków z pewnym dystansem. Mój 8-latek długo się do tej książki przekonywał – wolał sam sobie rozrysowywać boiska, piłki i piłkarzy. Choć jego malunki przypominały te książkowe, mówił, że wyglądają dla niego „prawdziwiej”. Wspominałam już, że piłka i poczucie humoru nie idą ze sobą w parze w przypadku moich domowych mężczyzn. Jak widać, lekka abstrakcja z piłką też się nie lubi.

Kiedy już przejdziemy do porządku dziennego nad rysunkami, otrzymujemy całkiem przyjemną książkę z zadaniami. I to wcale nie takimi oczywistymi. Oprócz kolorowania futbolowych maskotek, projektowania koszulek i pucharów mamy też do zaplanowania strategię meczu, musimy namalować flagi na twarzach (najpierw trzeba dowiedzieć się, jak te flagi wyglądają!) albo pokolorować kibiców dwóch drużyn i po ich minach odgadnąć, która wygrywa.

Do tego w książce znajdziemy garść ciekawostek, kilka cytatów, najsłynniejsze stadiony, najbardziej znane cieszynki… Wymieniam te przykłady, bo możecie je obejrzeć na stronie wydawnictwa. Ale to tylko mały wycinek całości – książka ma prawie 150 stron! Pod choinkę, jako prezent na urodziny, jako nagroda w konkursie sportowym czy na zajęciach piłkarskich – Piłka w grze! będzie doskonałym wyborem!

Książkę aktywnościową Piłka w grze! można kupić tutaj.

Książka dla dzieci nr 19: Czy podloty to nieloty?

21 książek dla dzieci na różne okazje - książka nr 19 Czy podloty to nieloty

Wspominałam już, że duet Samojlik + Wajrak możecie brać w ciemno. Duet Kruszewicz + Samojlik to równie dobra kombinacja. Kiedy parę miesięcy temu usłyszałam, że Tomasz Samojlik ilustruje książkę dra (albo dr.) Andrzeja Kruszewicza, wiedziałam, że trzeba będzie na nią zapolować.

Czy podloty to nieloty? to zbiór prawie 50 pytań i odpowiedzi wyjaśniających tajemnice świata ptaków. Jeśli słuchaliście kiedyś opowieści dra Kruszewicza w radiowej Trójce, wiecie, że jest nie tylko dyrektorem warszawskiego zoo, ale i znakomitym gawędziarzem. W tej książce opowiada, po co ptakom dziób, jak ptaki śpią, jak odnajdują drogę nocą… A Tomasz Samojlik wszystko zabawnie ilustruje. Autor produkuje się na temat ptasich zębów, a rysownik ze spokojem stwierdza, że ptaki ich nie mają, bo… z zębami wyglądałyby koszmarnie.

Wygląda to następująco: po lewej pytanie i obszerna odpowiedź, nie jak dla dzidziusiów, tylko naukowa, ze specjalistycznym słownictwem – ale spokojnie, dzieciaki wszystko zrozumieją. A po prawej komiksowy rysunek, po części merytoryczny, a po części zabawny. Wiele już przewinęło się przez nasz dom książek przyrodniczych. Dzieci mają ich mnóstwo, ja też kilka miałam okazję redagować (np. Marzenny Nowakowskiej Safari za progiem domu – polecam bardzo!), ale i z tej książki dowiedziałam się nowych rzeczy. Argument „Po co mu książka przyrodnicza? Jedną już ma” w tym wypadku nie ma więc racji bytu.

Książka Czy podloty to nieloty? ukazała się nakładem oficyny wydawniczej Multico i można ją kupić tutaj.

Książka dla dzieci nr 20: seria „Rodzinnie o historii”

21 książek dla dzieci na różne okazje - książka nr 20 seria Rodzinnie o historii

Pamiętacie serię „Wojny dorosłych. Historie dzieci”? Mogłoby się wydawać, że te dwie książki też do niej należą, ale nie – to seria „Rodzinnie o historii” od wydawnictwa Literatura. Podobieństwa? Temat – historia. Ilustracje – Maciej Szymanowicz. Autorka – Joanna Papuzińska. Inny jest format (tam klasyczny zeszytowy, tu – kwadratowy) i wiek odbiorców. Książki z serii „Wojny dorosłych” nadają się dla dzieci ze szkoły podstawowej, te możecie czytać już przedszkolakom, choć raczej tym bliżej zerówki niż grupy maluszków.

Mój tato szczęściarz to opowieść o powstaniu warszawskim, Krasnale i olbrzymy – o wojennej i powojennej Warszawie, nad którą swoje rządy rozciągnęła groźna Władza Lodowa (!). W każdej z nich na początku jest mapka. Zaznaczono na niej miejsca, w których dzieje się akcja poszczególnych rozdziałów. Można te książki potraktować jako przewodniki po Warszawie – specyficzne, bo przenoszące czytelnika i zwiedzającego w dość już odległą przeszłość widzianą oczami dziecka.

Przy okazji serii „Wojny dorosłych” mówiłam, że reklamować jej nie będę, bo po prostu trzeba ją mieć. Tym razem też wstrzymam się od zachwalania. Spójrzcie na zdjęcia i sami zdecydujcie, czy musicie kupić te książki już dziś, czy wytrzymacie kilka dni – bo dłużej na pewno bez nich nie przeżyjecie.

Książkę Mój tato szczęściarz kupicie tutaj, a Krasnale i olbrzymy tutaj.

Książka dla dzieci nr 21: Zapytaj astronautę

21 książek dla dzieci na różne okazje - książka nr 21 Zapytaj astronautę

Stało się – czas na 21 książkę. Tym razem to będzie coś i dla dzieci, i dla dorosłych. W książce Zapytaj astronautę (Wydawnictwo Kobiece) Tim Peake odpowiada na pytania dotyczące życia w kosmosie i pracy astronauty. Na przykład:

  • Dlaczego rakiety muszą poruszać się z tak dużą prędkością?
  • Gdzie byście wylądowali, gdyby start został przerwany?
  • Co było najbardziej obrzydliwe w kosmosie?
  • Czy przestrzeń kosmiczna ma zapach?

i…

  • Po co to wszystko?

Odpowiedzi są merytoryczne i dokładne. Czy dziecko je zrozumie? Uczeń podstawówki na pewno tak, chociaż być może będziecie musieli mu część pojęć objaśnić. A na pewno będzie tym tematem zafascynowany. Kto nie chciał być kosmonautą w dzieciństwie?

Całość oczywiście opatrzona jest rysunkami i zdjęciami. A jeśli czytaliście Marsjanina Andy’ego Weira lub widzieliście film pod tym tytułemdowiecie się, czy to, co wyczyniał Matt Damon, miałoby szansę się naprawdę wydarzyć. Daję na tę książkę gwarancję, bo przygotowywałam jej korektę.

Książkę Zapytaj astronautę można kupić tutaj.

To już wszystkie książki polecane przeze mnie w tej serii. Zajrzyjcie też do części 1 i części 2 wpisu, żeby wybrać coś dla swoich dzieci!

Baner - zapisz się na newsletter
Baner - dołącz do grupy Po drugiej stronie książki

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o